Lawa z wulkanu na Hawajach

      Brak komentarzy do Lawa z wulkanu na Hawajach

Lawa z wulkanu na Hawajach pożarła całe gospodarstwo, a w stawach zawrzała woda.

Lawa z wulkanu na Hawajach

Z Powodu powstałej rzeki lawy, która wypłynęła z wulkanu Kilauea na Hawajach władze państwa zostały zmuszone do częściowego zamknięcia jednej autostrady. Pojawiło się również kolejne poważne zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców wyspy. Mieszkańców ostrzeżono, że wąskie i ostre pasma włókien szklanych, które są unoszone przez wiatr i znajdują się w powietrzu, mogą bardzo poważnie uszkodzić oczy oraz płuca.

Lawa pochodząca z wulkanu, który znajduje się na największej hawajskiej wyspie, czyli Big Island, we wtorek według czasu lokalnego dotarła do autostrady numer 132. Władze wyspy zdecydowały się na zamknięcie dużego odcinak drogi, który znajduje się w pobliżu publicznego parku Lava Tree State Monument. Okoliczni mieszkańcy, którzy do tej pory nie zostali jeszcze ewakuowani ,zostali zmuszeni do natychmiastowego opuszczenia tego miejsca, ponieważ dalsze ich przebywanie na tym terenie zagraża ich życiu oraz zdrowi i jest niebezpieczne.

Lawa z wulkanu na Hawajach

Zostało zniszczone jedno z gospodarstw rybnych. Lawa  doszczętnie zniszczyła farmę, na której były hodowane tropikalne ryby oraz ozdobne karpie koi. Farma ta należała do Kevina Hopkinsa i jego wspólników. Właściciel gospodarstwa w rozmowie z reporterem opowiedział, że lawa po prostu przyszła i pożarła całe gospodarstwo, a woda w stawach zawrzała. Aż trudno wyobrazić sobie, jaka musi panować tam wysoka temperatura.

We wtorek czasu lokalnego, czyli w środę rano czasu Polskiego, doszło do wybuchu, w wyniku którego z krateru wulkanu Kilauea na wysokość 4600 metrów została wyrzucona pozioma smuga pyłów wulkanicznych. Taką informację podała amerykańska służba geologiczna USGS. Służba geologiczna ostrzegła, że pyły przemieszczają się na północny zachód i mogą poważnie zagrozić mieszkańcom całej okolicy. Ostrzeżono, że wąskie, ostre pasma włókien szklanych, które unoszone są przez wiatr, mogą poważnie i trwale uszkodzić płuca oraz oczy.

Jest to już kolejna tego rodzaju eksplozja, odkąd obserwujemy wzmożoną aktywność hawajskiego wulkanu, która jest największa od stulecia. Wzmożona aktywność wulkanu Kilauea trwa już prawie miesiąc, dokładnie od 3 maja.

Z powodu erupcji wulkanu i kolejnych wybuchów lawy dochodzi do przerw w dostawach prądu. Dotychczas zniszczeniu uległo ponad 400 słupów wysokiego napięcia oraz innych instalacji energetycznych. To niestety powoduje przerwy w dostawach prądu. Na ten moment nie ma jednak oficjalnych danych, ile gospodarstw domowych oraz ile firm pozbawionych jest energii elektrycznej.

Lawa przedostała się także na teren elektrowni geotermalnej  znajdującej się w dystrykcie Puna, która w normalnych warunkach pokrywa 25 procent zapotrzebowania na prąd przez wyspę Big Island. Elektrownia geotermalna została zamknięta 3 maja, po tym, jak nieopodal pojawiły się nowe szczeliny i zaczęły z nich wypływać kolejne rzeki lawy. Szczeliny, które znajdują się niedaleko elektrowni ,są bardzo aktywne i cały czas produkuję lawę, która powoli wpływa na teren zakładu. Mieszkańcy wyspy obawiają się, że dojdzie do eksplozji, w wyniku której mogłyby zostać uwolnione szkodliwe gazy. Władze kraju jednak uspokajają mieszkańców, że instalacje są jak najbardziej bezpieczne, jednakże firma, która zarządza obiektem – Ormat Technologies Inc przyznała, że w obecnej sytuacji nie jest w stanie oszacować szkód. Szef hawajskiej Państwowej agencji zarządzania kryzysowego przyznał z kolei, że jak dotąd nigdzie i nigdy na świecie lawa nie zalała elektrowni geotermalnej.  Dlatego też potencjalne zagrożenie pozostaje niezbadane.  Na szczęście, jak podały służby cywilne, udało się pomyślnie wyłączyć wszystkie studnie, które znajdują się na terenie elektrowni. Zbliżająca się lawa mogłaby stanowić ogromne ryzyko wycieku niebezpiecznie toksycznego siarkowodoru. Mogłoby to być bardzo szkodliwe dla lokalnych mieszkańców. Służby jednakże uspokajają lokalną społeczność, że takie zagrożenie jest niskie.

Nie da się ukryć, że erupcja wulkanu Kilauea na Hawajach doprowadziła już do potężnych zniszczeń.  Zgodnie z najnowszymi danymi od początku, kiedy obserwuje się wzmożoną aktywność wulkanu, czyli od 3 maja aktywność wulkanu spowodowała zniszczenia minimum 82 domów mieszkalnych znajdujących się w południowo-wschodniej części Big Island. Według danych około 2 tysięcy osób zostało ewakuowanych. Wiele osób zdecydowało się także opuścić swoje domostwa dobrowolnie. Cały czas służby kryzysowe są w pełnej gotowości do ewakuacji drogą powietrzną.  Jeżeli strumień lawy zablokuje autostradę numer  130, która jest ostatnią drogą ucieczki, może to oznaczać ewakuację nawet tysiąca mieszkańców wybrzeża.

Należy jednak uznać za ogromne szczęście, że mimo takiej skali zniszczeń materialnych, do tej pory nikt nie stracił życia wskutek ataku żywiołu. Dotychczas jedna osoba poważnie ucierpiała z powodu żywiołu.  Jest to mężczyzna. Ze szczeliny wulkanicznej został wyrzucony kawałek zastygłej lawy o wielkości talerza, który zmiażdżył mężczyźnie nogę. W tym czasie poszkodowany mężczyzna stał na balkonie na drugim piętrze. Prawie 2,5 -kilogramowy pocisk lawy wielkości talerza prawdopodobnie wydostał się ze szczeliny, która znajduje się około 200 metrów od budynku.

Lawa z wulkanu na Hawajach

Wulkan Kilauea nie przestaje pluć lawą i nie zapowiada się, aby w najbliższym czasie erupcja miała się zakończyć. Cały czas z pęknięć w skorupie ziemskiej wydobywają się fontanny lawy. Osiągają one wysokość nawet 50 metrów. Po wschodniej stronie wulkanu szczeliny produkują 15 tysięcy ton dwutlenku siarki dziennie. Jest to znacznie więcej, niż miało miejsce w ostatnim czasie. W wyniku eksplozji popiołu, do której niedawno doszło, odpady przykryły okolice warstwą popiołu. Popiół został wystrzelony na wysokość prawie 2,5 tysiąca kilometrów. Istnieje niebezpieczeństwo, że erupcja wulkanu Kilauea na Hawajach może zakończyć się gwałtowną eksplozją, która spowoduje wyrzucenie popiołu wulkanicznego i dużych kawałków skał. Większość pocisków lawy unosi się zazwyczaj wysoko w powietrze, ale zdarza się czasem, że pojawi się taki, który leci, przypominając pocisk wystrzelony z karabinu. Tak właśnie stało się w tym przypadku. Lekarze musieli usunąć mężczyźnie z rany ostre i stwardniałe fragmenty lawy. Na szczęście rokowania są dobre.

Wulkan Kilauea jest jednym z najaktywniejszych wulkanów na całym świecie. Jego erupcja trwa nieprzerwanie od 35 lat.

Wypadek w Górach

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o